czwartek, 1 sierpnia 2013

Najnowsze denka

Dzięki temu, że w tym tygodniu mogę złapać nieco oddechu przed rozpoczęciem pracy mogę nieco nadrobić blogowych zaległości. Dlatego też pewnie zacznie się pojawiać więcej notek - przynajmniej przez jakiś czas;). 
Dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów o kolejnych produktach, które udało mi się skończyć w ostatnich dniach. Jest ich tylko trzy, bo uznałam, że lepiej jest regularnie pisać takie notki niż raz na jakiś czas. Sama nie lubię długich postów, więc Wam też staram się ich oszczędzać;))
Dlatego do rzeczy...:)

Na pierwszy rzut idzie odżywka z Pantene Pro-V z serii Gęste i mocne. Otóż jeżeli chodzi o obietnice producenta to odżywka ma:

  • wzmocnić włosy, by były gęstsze i pełne życia,
  • utrzymać wygląd gęstych włosów od nasady, aż po same końce. 
Szczerze mówiąc jakichś niesamowitych efektów po stosowaniu tej odżywki nie widzę. Być może jest to wynikiem tego, że używałam jej nieregularnie w między czasie używając odżywki w sprey'u. Jednakże od tego rodzaju produktów wymagam przede wszystkim tego, żeby ułatwiały mi rozczesanie włosów i nieco je odżywiały po myciu, a tu bardzo dobrze się sprawdzała. Dlatego też stosowałam ją zawsze wtedy, kiedy potrzebowałam mocniejszego efektu od tego, który daje odżywka w sprey'u. 
Być może kiedyś do niej wrócę, ale szczerze mówiąc to nie przywiązuję się zbytnio do tego typu produktów...a może po prostu jeszcze nie trafiłam na swój ideał;)

Wczoraj skończyło mi się bursztynowe masło do ciała z Ziai. 
Jak wszystkie masła do ciała z tej firmy bardzo ładnie mi nawilżało skórę, nie podrażniało i nie uczulało. a to jest dość trudne, ponieważ mam suchą skórę na całym cielę i jak jest niewystarczająco nawilżona od razu się naciąga i/lub łuszczy. Poza tym jest w dość przystępnej cenie i dość dostępne;)
Aha...produkt ponoć ma wzmacniać opaleniznę...nie mogę tego stwierdzić, bo 
1. nie wystawiam się na słońce zbytnio, 
2. chyba trzeba tego nieco dłużej poużywać, żeby zauważyć działanie w tej sferze;]
W każdym bądź razie nie miałam nie wiadomo jakich wymagań co do tego produktu, a te które miałam zostały zaspokojone;)
Ostatnim produktem jest tonik z Garniera.
Jest to ta wersja do suchej i wrażliwej skóry z ekstraktem z róży. 
Szczerze mówiąc do tej pory jakoś nie przywiązywałam wagi do tonizowania skóry twarzy, ale zmieniłam swoje nastawienie po jednym z kosmetycznych szkoleń. Dlatego też postanowiłam zacząć stosować i ten krok w mojej codziennej pielęgnacji. 
Ten produkt u mnie sprawdza się jak najbardziej i prawdopodobnie będę do niego wracać, bo często jest na promocji w Lidlu;) Zastąpiłam go winogronową wersją toniku z tej samej firmy;]. 

9 komentarzy:

  1. Z maseł do ciała Ziaji to wolę wresję kakaową, pięknie nawilżyła moje nogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też, ale tak myślałam, że będzie miała zbyt ciężki zapach na lato. A tak poza tym ta kokosowa wersja też jest fajna - pachnie jak rafaello;)

      Usuń
  2. gratuluję denka, też nie dawno używałam odżywki Pantene Pro-V

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam tą odżywkę Pantene i uwielbiałam jej zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię czasami używać Pantene, nie jest moją ulubioną ale nie robi mi krzywdy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie to tak jak i w moim przypadku;)

      Usuń
  5. chętnie wypróbowałabym masełko :D

    OdpowiedzUsuń