sobota, 27 lipca 2013

Przetrwałam;]

Jak pewnie wiecie miałam bardzo stresujący tydzień - miałam szansę na zaczepienie się w pracy w zawodzie na kilka godzin, jednakże nic z tego nie wyszło:( No, ale nic to będę sobie radzić bez tego - w sumie innego wyjścia nie mam. Zatem w swoim życiu miałam sporo zamieszania i musiałam sobie zastosować różne zabiegi niwelujące stres. 
Zatem poza zajmowaniem swojej głowy czymś co utrudnia mi myślenie (np. wizyta w kinie na nowym filmie) wzięłam sobie relaksującą kąpiel z bąbelkami przy świecach i dostarczałam sobie środki uspokajające w formie czekolady do picia;] 
Dzięki temu, że udało mi się podłapać trochę lewej kasy zrobiłam sobie zamówienie z mojego ulubionego sklepu z czekoladą - Chocolissimo. Pisałam Wam o ich produktach, jak miałam serię notek dotyczącą inspiracji na Dzień Ojca (jak chcecie sobie odświeżyć pamięć to zapraszam >>>TU<<<)

Wybrałam sobie dwa smaki - waniliowy i chili;) Czekolada przychodzi do nas w wersji kuleczek, które trzeba rozpuścić i później roztrzepać trzepaczką, albo wymieszać mikserem, więc jest nieco więcej pracy niż przy normalnej pitnej czekoladzie - a;e warto:).

Jeżeli chodzi o wersję waniliową to moja pierwsza myśl po pierwszym łyku brzmiała "jej smakuje zupełnie jak biała czekolada". I tak to była miłość od pierwszego łyku, bo przypomniało mi się dzieciństwo (biała czekolada już wtedy była moją ulubioną!). Jest ona bardzo słodka, więc trzeba uważać z dawkowaniem sobie ilości kuleczek, które rozpuszczamy, a charakteru nabiera dopiero po dodaniu cynamonu i/lub gałki muszkatułowej. 

Jeżeli chodzi o czekoladę o wersję z chili to jest ona w smaku bardziej wytrawna. Kiedy weźmiemy łyk najpierw mamy  w ustach eksplozję smaku gorzkiej czekolady, a dopiero gdzieś na samym końcu przebija się nienachalny smak chili. Też jest pyszna z cynamonem i/lub gałką muszkatułową. Ja do dodania jej słodyczy dodaję jeszcze odrobinę cukru, albo kulkę białej czekolady. Uwielbiam;) (właśnie piję drugą filiżankę tej czekolady;). 

Cena jest powalająca, bo każdy produkt kosztuje, aż ok. 36 zł za sztukę, ale te produkty są warte swojej ceny i czasem można zaszaleć (jak np. tak jak ja miało się dodatkowy zastrzyk gotówki). Myślę, że to będzie nieziemski produkt na jesienne i zimowe wieczory. W każdym bądź razie ja znalazłam już czekoladę, która smakuje jak czekolada, a nie jakiś wyrób czekoladopodobny, albo kakao;] 

Na koniec chcę zaznaczyć, że za te produkty zapłaciłam sama, zatem nikt mi ich nie dał w prezencie i nie pochodzą ze współpracy - piszę jakby ktoś miał wątpliwości co do tego czy znów mi czegoś nie zasponsorowali, co podobno może mieć wpływ na moją opinię;p. Otóż sprawa ma się tak, że przeważnie robię sobie u nich zakupy i płacę za nie z własnej kieszeni i zdążyłam polubić produkty z Chocolissimo na tyle, że zwykle moje zdanie jest podobne niezależnie od tego w jakich okolicznościach znalazłam się posiadaczką tych produktów;}
Więc to by było na tyle;]
Miłego weekendu wszystkim


9 komentarzy:

  1. Narobiłaś mi maka na gorzką czekoladę z chili Lindta, jest to chyba jedyna gorzka którą nawet lubię. Szkoda z tą pracą ale przynajmniej próbowałaś, niestety nie zawsze spełniają się nasze nadzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak gorzka czekolada z chili też mi bardzo podeszła;]...a przynajmniej ta do picia;)

      A z tą pracą staram się nie przejmować...może to jest bodziec, żeby spróbować czegoś innego...

      Usuń
  2. Chętnie wypiłabym filiżankę, ale na całą paczkę bym się raczej nie skusiła. Jestem z tych rozkochanych w kawie i zielonej herbacie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawa i owszem dobra rzecz, ale mi nic nie robi lepiej niż dobra filiżanka gorącej czekolady;]

      Usuń
  3. ja kocham, gorącą czekoladę, kakao i kawę również

    OdpowiedzUsuń
  4. Przynajmniej można się poczuć troszkę tak, jakby się samemu ją przygotowywało ;) A nie tam, że kupna :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, a to moim zdaniem sprawia, że jest jeszcze lepsza;)

      Usuń
  5. Na ile porcji wystarcza opakowanie? bo jestem ciekawa czy mi się opłaca zamawiać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz co zabij mnie, a nie pamiętam:/

      Usuń