piątek, 31 maja 2013

Greg Olsen "Wszędzie śnieg"

Wszędzie śnieg Gregga Olsena to kolejna powieść w wersji elektronicznej, którą miałam możliwość przeczytać. Szczerze mówiąc sama się dziwię jak bardzo czytnik do e-booków się u mnie przyjął..ale do rzeczy. 

Od Wydawcy:
Hannah Griffin była dzieckiem, gdy na rodzinnej farmie doszło do tragedii. Wciąż pamięta blask płomieni odbijający się od świeżego śniegu i trupy, które znalazła policja – w tym ciało jej matki. Było to jedno z najbardziej makabrycznych miejsc zbrodni, jakie Ameryka widziała od dziesięcioleci, a mordercy nigdy nie znaleziono... Dwadzieścia lat później, gdy Hannah robi błyskotliwą karierę w laboratorium kryminalistycznym, przeszłość znów puka do jej drzwi. Tłumione do tej pory pytania domagają się odpowiedzi. Zabójca po latach pragnie wyrównać rachunki. Anonimowa wiadomość mrozi Hannah krew w żyłach: Dzwoniła Twoja matka...

Ode mnie:

Wszędzie śnieg to powieść, którą czytałam z niesamowitą przyjemnością. Po poprzedniej lekturze o kolejnej ciemnej historii w KK, obcowanie z książką, przy której nie muszę zbytnio myśleć stanowiło niezbędną dla mnie przeciwwagę i możliwość złapania równowagi intelektualnej (jeżeli można to tak nazwać i rozumiecie o co mi chodzi;)) Gregg Olsen to pisarz, któremu udało się mnie zaskakiwać na każdym kroku. Autor zręcznie dawkował mi informacje co spowodowało, że chętnie wracałam do książki i z niecierpliwością czekałam, aż dany wątek się rozstrzygnie (a Olsen posiada umiejętność zręcznego przesuwania tego w czasie, co powodowało, że jeszcze ciężej było mi się oderwać od jego powieści). Wszędzie śnieg to jedna z tych książek, która bardzo mnie absorbowały i zaprzątały moje myśli zwłaszcza wtedy kiedy nie mogłam po nie sięgnąć. Sprawne budowanie napięcia przez pisarza, skupienie się na głównym wątku i odpowiednio (czyli nie za mało i nie za dużo) rozbudowane wątki poboczne sprawiały, że zawsze kiedy ktoś próbował mi przerwać czytanie reagowałam z poirytowaniem lub wręcz ze złością. 
Reasumując - dostałam do ręki intrygującą powieść, która jest przyjemnym towarzyszem w pochmurne wiosenne wieczory i genialnie zapełnia czas. Jej zakończenie może zadziwiać, ale to jest dodatkowy atut tejże książki. Wszędzie śnieg spodobał mi się tak bardzo, że jak tylko pojawiła się możliwość przeczytania innej książki tego samego autora chętnie skorzystałam i mam nadzieję, że za jakiś czas pojawi się tu notka o Zgliszczach...póki co czekam, aż do mnie dotrą;)

21 komentarzy:

  1. Bardzo zachęcająca recenzja :) Uwielbiam tego typu książki- ta nutka strachu podczas czytania jest bezcenna. Z wielką chęcią sięgnę po tę pozycję ;)
    Gorąco pozdrawiam i zapraszam na moje bloga(www.forestreviews.blogspot.com), do którego wracam po kilkumiesięcznej przerwie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobała moja notka:), a do Ciebie już zaglądam:)

      Usuń
  2. Opis brzmi ciekawe, to jest typ książek jaki lubię, tajemniczość i czający się w mroku morderca, następna pozycja must read.

    OdpowiedzUsuń
  3. jakiś czas temu czytałam tę książkę i również bardzo mi się spodobała, dlatego teraz czekam na ,,Zgliszcza'' tego autora. Mam nadzieję, że będą równie emocjonujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam taką nadzieję i czekam na nie z niecierpliwością:)

      Usuń
  4. Czytałem po polskiej premierze. Bardzo dobra. Nic dodać, nic ując.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sesja sesją, ale tą książkę muszę przeczytać...Na dobry kryminał zawsze znajdzie się czas :)
    Pozdrawiam :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak - co jak co, ale u mnie dobra książka zawsze wygrywała z sesją;)

      Usuń
  6. Kolejny nieznany mi autor. Kolejna książka do listy. Eh, życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh...jak Ci to trochę pomoże to ja też tak mam, że lista książek do przeczytania mi ciągle rośnie;)

      Usuń
  7. Ksiazke mam juz na liscie do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I znowu mam ochotę na kolejną książkę!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa ,ale trochę straszna ,może kiedyś ,wole jednak jakieś romansidło ,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomyślę o napisaniu o czymś lżejszym...nawet mam taką jedną książkę w planach;)

      Usuń
  10. Zachęciłaś mnie, Natalio, do lektury...
    ukłony

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda to bardzo ciekawie :) Uwielbiam element zaskoczenia w książkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam na swoim czytniku kolejną książkę tego autora, więc to o czymś świadczy;)
      Dlatego jak będziesz miała okazję to sięgnij;)

      Usuń
  12. Ja również polecam z całego serca...kryminał z wyższej półki.
    http://czytamtocodobre.blox.pl/2013/07/Wszedzie-snieg-Gregg-Olsen.html

    OdpowiedzUsuń