wtorek, 2 kwietnia 2013

"Zwierzęta na wsi" Emily Stead

Kiedy dostałam przesyłkę z wyd. Muza (>>>KLIK<<<), chyba najbardziej cieszyłam się z książeczki dla dzieci, która wywołała lawinę wspomnień z dzieciństwa. Ale od początku. 


Książkę wzięłam ze względu na mojego siostrzeńca i nie spodziewałam się, że kiedy sama ją przejrzę wrócę do wspomnień, w których sama niemalże błagałam mamę o zakup książek z różnymi zagadkami czy ćwiczeniami, które sprawiały, że dobrze się bawiłam, a przy okazji rozwijałam swoje umiejętności i własną kreatywność. Jednak o opis książki poprosiłam moją siostrę, która mieszka w tej samej miejscowości co znaczna część rodziny z małymi dziećmi, bo po prostu łatwiej jej zaobserwować reakcje nie tylko swojego dziecka, ale też ewentualnie innych, które zainteresują się książką;). Przy okazji zerknęła na powyższą publikację okiem pedagożki, po pedagogice wczesnoszkolnej co jest dodatkowym plusem Jej opinii;). 

A opinia mojej siostry prezentuje się następująco:

Synek reaguje na ta książkę pozytywnie. Jest bardzo kolorowa, więc bardzo go ciekawi. Dołączone do niej naklejki sprawiają mu wielką radość.
W książce dzieci mogą rysować, kolorować, wycinać, kleić – mogą robić wszystko. Publikacja przyciąga uwagę i zaciekawia przeróżnymi zabawami. Gdy dziecko dostaje tą książkę nie rozstaje się z nią na długi czas. Każdy szkrab znajdzie w niej coś odpowiedniego dla siebie. Ćwiczenia w zawarte w Zwierzętach na wsi pozwalają dziecku rozwijać swoją wyobraźnię i kreatywność. Dzieci mogą tworzyć to co chcą i jak chcą nie ma tu określonych reguł, które często ograniczają dziecko w swojej twórczości.


Zwierzęta na wsi Emily Stead to książka dla dzieci powyżej trzeciego roku życia. Zawiera ona mnóstwo różnych twórczych zabaw, które zaciekawią niejednego łobuziaka:

· Książka ta przedstawia mnóstwo zwierzątek, które dzieci mogą pokolorować, wytropić, a także stworzyć własne,
· W książce znajduje się mnóstwo przeróżnych kolorowych naklejek, które dzieci mogą sobie naklejać gdzie im się podoba,
· Książka zawiera plansze, którą dzieci uzupełniają według swoich upodobań naklejkami.
· Znajduje się tu również mnóstwo stron do kolorowania i rysowania,
· Książka nie tylko bawi, ale również i uczy: dzieci mogą policzyć zwierzątka na pastwisku,
· Książka ta doskonale ćwiczy sprawność manualną ręki., szczególnie etapy
            od łokcia do nadgarstka i od nadgarstka do palców,
· Dzieci mają za zadanie obrysować jasne linie i dokończyć obrazki,
· Dzieci, aby pokolorować osiołka muszą go najpierw dokończyć łącząc kropki,
· Dzieci zaznajamiają się z odgłosami zwierząt i przyporządkowują je do każdego zwierzątka,
· Dzieci mają wybrać z pośród kilku owieczek te, które wyglądają tak sama – ćwiczy się tu spostrzegawczość,
· Dzieci mogą wykazać się kreatywnością m.in. przy dekorowaniu i kolorowaniu koguta według własnego uznania,
· Dzieci spośród wszystkich naklejek muszą znaleźć te, które pasują do danego zadania,
· Dzieci muszą spośród dwóch obrazków znaleźć 6 elementów, które różnią dwa obrazki,
· Zadaniem dzieci jest także przerysować obrazek który jest przedstawiony,
· Dzieci także muszą znaleźć produkty, które powstały z krowiego mleka – w ten sposób uczą się ich pochodzenia,
· W książce też znajdziemy do zrobienia maskę prosiaczka oraz pacynki paluszkowe.w książce znajdziemy również labirynty, które bardzo przykuwają uwagę dzieci,
· Na końcu książki jest plansza, którą dzieci mają ozdobić naklejkami tak, jak chcą.

Wiem - styl mojej siostry jest dużo inny niż mój, ale osobiście zrzucam to na karb tego, że moja siostra wybrała się po licencjacie na studia II* (czyli robi magistra) i jest na etapie kończenia pracy magisterskiej i bliskich przygotowań do obrony. Dlatego też ciężko jej się ogarnąć w pisaniu, w innym stylu niż ten, którego wymagają do pisania prac ;p. Ja sama pamiętam ile radości i frajdy sprawiały mi tego typu publikacje jak byłam dzieckiem - choć niewątpliwie było ich na rynku mniej:(. Cieszę się jednak, że mój siostrzeniec może mieć więcej zabawy dzięki takim książkom niż ja czy moja siostra;). Mam nadzieję, że obie z siostrą będziemy mogły co jakiś czas podsuwać małemu podobne publikacje;)
Zatem jeżeli macie kilkuletnie dziecko w rodzinie, a nie wiecie co mu kupić na prezent polecam właśnie Zwierzęta na wsi, bo nie tylko uczą, ale też bawią.
A Wy robicie podobne prezenty własnym dzieciakom, tudzież latoroślom swojego rodzeństwa? 
Co myślicie o tego typu książeczkach?

10 komentarzy:

  1. Tego typu książki na pewno są świetnym pomysłem, ale mój siostrzeniec rozwala każdą książkę, którą dostanie, więc to raczej nie jest dobry pomysł na prezent dla niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam, że ta książka znajdzie się w rozsypce, ale jednak stało się inaczej:)

      Usuń
  2. hahahxd latoroślą, dobrze powiedziane. tak sie składa, ze mam malutkiego brata, ktory lubi zwierzątka i chetnie mu ja kupie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak dzieciaki lubią takie ksiązki - mój drugi chrześniak dostanie taką zapewne na dzień dziecka;)

      Usuń
  3. A ja właśnie szukam czegoś podobnego dla mojego chrześnika, tym bardziej, ze On bardzo lubi rysować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, to już jakąś opcję masz;)

      Usuń
  4. Kolorowe książeczki, które mogą maluchom pomóc w uczeniu się, rozpoznawaniu zwierząt, przedmiotów, kolorów, etc. to chyba najlepszy prezent! Ja w każdym razie takie prezentu kupuję najczęściej. Do tego krótkie, barwne opowiadania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero zaczęłam kupować małemu tego typu prezenty. Z czasem siostrzeńcowa biblioteczka od ciotki będzie bogatsza;)

      Usuń
  5. nie mam w rodzinie takiego maluszka, ale moja koleżanka urodziła niedawno dzidziusia, więc jak troszkę podrośnie to ciocia kupi mu bajeczkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W to nie wątpię ;)
      A "moje" dzieciaki będą dostawać teraz coraz więcej książeczek:D

      Usuń