niedziela, 7 kwietnia 2013

~*~

Ostatnio czytam książkę dotyczącą m. in. funkcjonowania homoseksualistów (o czym w innej notce;)). I w połączeniu z świąteczną dyskusją na temat gejów postanowiłam napisać kilka słów. 
Zdaję sobie sprawę, że temat jest mocno kontrowersyjny, ale mam potrzebę wyrzucenia z siebie własnych refleksji, choć pewnie dość niejasnych i zagmatwanych. 
Nie wiem jak u Was, ale u mnie temat homoseksualistów powraca przy okazji większości spędów rodzinnych, w trakcie których ścierają się dwie sprzeczne opinie. 
Pokolenie moich rodziców i dziadków w jednej części uważało homoseksualistów za kogoś wręcz zboczonego i ostro ich potępiało...reszta zachowywała milczenie nie chcąc zaostrzać sytuacji. Ja jednak tym razem nie wytrzymałam - stwierdziłam, że jeżeli ktoś jest innej orientacji seksualnej niż większość to nie znaczy, że jest gorszy czy zły; bo jeżeli nie robi nic złego ani nie narzuca swojego stylu życia innym to osobiście nie widzę w tym niczego strasznego. W końcu i takie osoby mają prawo do życia, chociaż nie wszystkie zachowania tych ludzi pochwalam - chociażby nie podoba mi się to co często dzieje się na paradach, ale zdaje sobie sprawę, że są też homoseksualiści, którzy żyją normalnie i nie rażą w oczy np. wyzywającym zachowaniem. Wtedy myślałam, że jedna z cioć wydrapie mi oczy za moje jakże śmiałe stwierdzenia;]...no ale cóż, dałam sobie spokój, bo i ja nie przegadam Jej, ani ona mnie, więc nie ma sensu prowadzić dyskusji z góry skazanej na porażkę. A po co psuć święta?
W każdym bądź razie za jakiś czas pojawi się u mnie recenzja książki Zmyślone życie Siergieja Nabokowa autorstwa Paula Russell'a. 

W każdym bądź razie im jestem starsza tym mniej rozumiem czemu mam potępiać tych ludzi, mimo to, że sama jestem heteroseksualna i nie wyobrażam sobie, żebym miała się związać z kimś tej samej płci. W końcu czemu mam odnosić się wobec kogoś źle jeżeli ten ktoś nie robi krzywdy innym?
Osobiście uważam, że dużo dobrego robi Kampania Przeciw Homofobii: http://www.kph.org.pl/. Mam nadzieję, że dzięki ludziom zaangażowanym w różne akcje społeczne przeciw homofobii może się wiele zmienić na lepsze - może nie nastąpi to zbyt szybko, ale jednak...

7 komentarzy:

  1. Ja z moją rodziną na takie tematy nie rozmawiam, bo to zawsze wywołuje tylko kłótnie - już się przyzwyczaiłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie akurat rodzice są tolerancyjni za to mój brat... szkoda gadać. Rozumiem, że komuś może nie podobać się widok półnagiego faceta z różowym boa ale mi się wydaję, że większość homoseksualistów/stek to normalnie wyglądający ludzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że większość homoseksualistów wygląda normalnie, ale niestety najbardziej widać tych najbardziej kontrowersyjnych...
      I masz szczęście, że nie musisz słuchać wywodów rodziców o tym jakimi wielkimi zboczeńcami są homoseksualiści;]

      Usuń
  3. Ja ich nie potępiam, ale tez nie pochwalam, jednak to ich życie i ich sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do homoseksualistów- mamy bardzo zbieżne poglądy, więc nie będę się tutaj rozwodzić.
    U mnie święta zazwyczaj obijają się o politykę i moi wujowie/moje ciotki nie mogą się przyzwyczaić, że jestem już dorosła (mam trójkę rodzeństwa, jestem najmłodsza, więc zawsze się na mnie patrzyło, jak na dziecko), że mam własne zdanie, i że często podpieram się historią, co ich zagina i nie wiedzą co wtedy dodać, więc zaczyna się wrzucanie typu "za młoda jesteś, by mówić o...". Tak samo w temacie związków partnerskich, etc.

    A książka może być ciekawa, nie słyszałam o niej, szczerze mówiąc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to często w ogóle są zdziwieni, że się odzywam, bo zwykle siedzę cicho;p

      Usuń