czwartek, 18 kwietnia 2013

4 ważne dla mnie książki...

Chyba każdy z moli książkowych ma takie powieści, które wzbudzają w nim szczególny sentyment i dobrze się im kojarzą. Ja mam szczególnie 3 takie powieści


  • Dzieci z Bullerbyn Astrid Lindgren
Pamiętam, że to była pierwsza z książek, którą przeczytałam samodzielnie. Pamiętam, że chorowałam wtedy na jedną z chorób wieku dziecięcego i ta powieść wydawała mi się opasłym tomiszczem. W każdym bądź razie satysfakcja po jej przeczytaniu była bezcenna. Mam nadzieję, że uda mi się do niej kiedyś wrócić;). Ot tak, chociażby z sentymentu.

  • Godzina pąsowej róży Marii Kruger 
Dostałam ją na urodziny od mojego szkolnego kolegi - do dziś zadziwia mnie fakt, że przez długie lata tylko on kupił mi w prezencie książkę. Później było długo, długo nic i nagle ludzie się wokół mnie jakby otrząsnęli, bo na ostatnie urodziny dostałam dwie książki:D. Ta powieść do dziś ma szczególne miejsce w mojej domowej biblioteczce i zawsze jak na nią patrzę przed oczyma mam sympatycznego rudzielca, w którym się podkochiwałam jak byłam w podstawówce;)

  • Mały książę Antoine de Saint - Exupery 
Uwielbiam tą powieść - wracałam do niej już kilka razy i zawsze mnie zachwyca. To zadziwiające jak duże przesłanie można zmieścić w tak krótkiej i urzekającej powieści...razem z Godziną pąsowej róży kojarzą mi się z początkiem mojego świadomego czytelnictwa...

  • Oskar i Pani Róża Eric - Emmanuel Schmitt
To jedna z nielicznych powieści, przy której płakałam. To wzruszająca historia, od której zaczęła się moja miłość do twórczości jej autora. Do dziś nie mogę wyjść z podziwu dla  zdolności Schmitta do tworzenia opowieści dotyczących trudnych spraw, a które napisane są w prosty sposób...

A Wy jakie macie "swoje" książki? 
Jakie wspomnienia się z nimi kojarzą? 

12 komentarzy:

  1. Wszystkie cztery bardzo lubię, ale to własnie dwie pierwsze nieodłącznie kojarzą mi się z dziecięcymi czasami. 'Godzinę' poleciła mi mama, 'Dzieci' odkryłam w bibliotece i przepadłam. Jestem pod wrażeniem tego, że dostałaś książkę od kolegi, u nas czegoś takiego nikt nigdy nie praktykował, ale ludzie czytający - tacy jak ja - zawsze byli uważani za dziwaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - te książki też kojarzą mi się przede wszystkim z dzieciństwem (a przynajmniej 3 pierwsze). A książkę dostałam od mojego dobrego kolegi, który wiedział, że lubię czytać, a jeszcze dodatkowo nasze mamy się znają, więc sprawę miał ułatwioną:). Poza tym wyjątkiem też byłam traktowana jak dziwadło ze względu na książki. Dobrze, że teraz to nie budzi w moim otoczeniu większego zdumienia;)

      Usuń
  2. Pierwsza i ostatnia dla mnie też :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świat widziany oczyma dziecka, tak jakby wspólny motyw. Nie czytałam "Godziny pąsowej róży". Ale 1,3,4 czytałam chyba z 10 razy każdą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, a do "Godziny pąsowej róży" mam szczególny sentyment, bo kojarzy mi się z kimś, kto mi był kiedyś bliski:), więc polecam jak będziesz miała ochotę na literaturę dla młodzieży;)

      Usuń
  4. U mnie to będą baśnie Andersena z pięknymi ilustracjami, Ania z Zielonego wzgórza, a dalej to ciężko mi wybrać, dużo by tego było. A Dzieci z Bullerbyn uwielbiałam, szkoda, że u mnie książka była dość stara i w pewnym momencie się rozwaliła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Baśnie" Andersena i Anię też lubię, ale nie mam do nich jakiegoś szczególnego sentymentu. A "Dzieci z Bullerbyn" niestety nigdy nie miałam swoich, ale może kiedyś...

      Usuń
  5. "Oskar i Pani Róża" to świetna książka, czyta się ją jednym tchem, a a w głowie pozostaje na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Mnie bardzo wzruszyła i chyba nawet przy niej płakałam;]

      Usuń
  6. Ja kocham "Cud w Carville". Najpiękniejsza książka, którą czytałam. Jest to właściwie pamiętnik napisany przez dziewczynę, która bardzo młodo zachorowała na trąd. Przeczytałam te wspomnienia kilka razy i za każdym razem przy tym płaczę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o tej książce, ale się zainteresuje, bo coś czuję, ze może być ciekawa:)

      Usuń
  7. Mały książę tak bo to mądra książka:) i Dzieci z Bullerbyn wspominam z sentymentem od 4kasy do 8 kl czytałam ją co wrzesień co roku zaczynałam tak nowy rok szkolny i za każdym razem odkrywałam w tej książce coś innego . Bardzo też lubię Sto lat samotności i Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...

    OdpowiedzUsuń