poniedziałek, 4 lutego 2013

Stosik:D

W ostatni weekend w naszym blogowym światku zawrzało. Mam wrażenie, że już każdy bloger, który prowadzi swojego książkowego bloga słyszał o artykule pani Pauliny Małochleb, który przedstawia nas w mało przyjemnym świetle.
Nie miałam publikować tej notki, ale jednak wyżej wspomniany artykuł zainspirował mnie do opublikowania drugiej części stosiku styczniowo - lutowego;)
Egzemplarze recenzenckie:
O. Rudnicka Drugi przekręt Natalii (recenzja)
A. Cojean Kobiety Kaddafiego

Z biblioteki
W. Kuczok To piekielne kino (recenzja)
E. A. Poe Opowieści niesamowite
P. Gregory Czerwona królowa - teraz czytam
P. Challen Dr House. Biografia Hugh Lauriego i przewodnik po serialu

Czekam jeszcze na przesyłkę z Muzy i chyba wychodzi na to, że jestem infantylną grafomanką, która sprzedała się wydawnictwom i jedyne na czym mi zależy to nabijanie sobie statystyki;) Cóż - takie życie;))

10 komentarzy:

  1. wiesz, ja też się sprzedałam wydawnictwom i jakoś mnie to nie rusza ;)
    przyjemnej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też;). Tym bardziej, że nigdy nie czułam z ich strony nacisku, żeby pisać tylko i wyłącznie dobre opinie. No, a poza tym dzięki temu poznałam książki chociażby Olgi Rudnickiej, którą bardzo polubiłam;)

      Usuń
  2. Nie przejmujmy sie i dazmy dalej. To nasza pasja i nikt tego nie zmieni.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to i nikt mi nie zabroni publikowania stosików;)

      Usuń
  3. Czerwoną królową z miłą chęcią bym przeczytała. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja własnie ją skończyłam czytać;)

      Usuń
  4. Zastanawiam się, co tak naprawdę może być w książkach typu Hałsa? Tzn. generalnie co jest takiego w książkach dorabianych do seriali lub filmów? Może jak napiszesz o niej, to się dowiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne coś się pojawi jak tylko ją przeczytam;)

      Usuń
  5. Dr House? No patrz, nie miałam pojęcia, że wydano taką książkę - chyba fajna sprawa taki przewodnik po serialu, co? Bo w Housie to akurat można się troszkę pogubić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w sumie tak, tym bardziej, że jest też dość sporo napisane o odtwórcy roli Housa, więc to przy okazji niezła gratka dla fanów;)

      Usuń