niedziela, 10 lutego 2013

leniwie;)

Ostatni weekend obfitował u mnie w spotkania z ludźmi. Przede wszystkim przez ostatnie dwa dni, przewinęło się sporo osób ze Stalowych Czytaczy, z którymi bardzo dobrze się czuję. Poza tym wczoraj miałam u siebie imprezę ostatkową, co sprawiło, że biegałam cały dzień po mieszkaniu, żeby ogarnąć panujący w nim na co dzień twórczy chaos. To był też dla mnie wyjątkowy dzień ponieważ poznałam brata mojego chłopaka, a on poznał się z moją siostrą i szwagrem. Więc przez cały dzień towarzyszył mi z tego powodu lekki niepokój, ponieważ chciałam, żeby wszyscy się polubili. Na szczęście panowała całkiem fajna atmosfera, która sprawiła, że się rozluźniłam i nabrałam energii przed nadchodzącym tygodniem. Dziś już na spokojniej mogę złapać oddech przed rozpoczęciem nowego tygodnia, który będzie pełen nowych wyzwań...nowa praca, nowe wyzwania i brak chęci rezygnowania z czegokolwiek co robię. Będzie ciężko, bo zapowiada się, że będę mieć napięty grafik jeszcze przez długi czas. Ale ja lubię być zajęta - wtedy czuję się najlepiej i mimo wielu zajęć jak chcę potrafię znaleźć czas na wszystko. Poza tym mam poczucie, że znalazłam bezpieczną przystań w moim życiu i ramiona, w których czuję się bezpiecznie;). Może dlatego mam poczucie, że wszystko  w moim życiu powoli znajduje się na swoim miejscu...
Póki co idę się jeszcze zrelaksować z małą dawką alkoholu i książką, której recenzja pojawi się prawdopodobnie na początku przyszłego tygodnia. 
A Wam jak mija weekend? 
Mam nadzieję, że równie dobrze i leniwie jak mnie;)

16 komentarzy:

  1. Podobnie tylko zamiast alkoholu czekolada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      w takim razie miłego wieczoru...ja czekolady w domu nie mam, ale zostało mi wino z wczoraj, więc postanowiłam je wykorzystać;)

      Usuń
  2. Wezme z ciebie przykład zrobie sobie kawe i porcje małą alkoholu i ide oglądać ::""ugotowanych;;

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też lubie, kiedy mam co robić, bo nuda mnie wykańcza, jednak ostatnie zamieszanie to nawet dla mnie trochę za dużo - może i sama nauka jest okej, ale stres związany z konkursem potrafi dobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak - stres potrafi zrobić swoje. Ja mam tak, że jak mam silny stres to po wszystkim czuję się wypompowana.

      Usuń
  4. Zamiast alkoholu wolę kawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w sumie też, ale akurat dziś miałam ochotę na alkohol;)

      Usuń
  5. ja ostatkować będę we wtorek - mam urodziny :) lubisz wino? mi niestety nie smakuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię wino - szczególnie słodkie i/lub domowej roboty;), ale np nie lubię wódki.
      A i tak w ogole to wszystkiego naj z okazji urodzin:)

      Usuń
  6. Mi weekend minął miło, bo spotkałem się z moją siostrą i jej narzeczonym, a dni mijają nerwowym oczekiwaniu na potomka. Jak widzisz za pewne staram się sporo czytać i publikować recenzje na bloga. Oczywiście relaksowałem się dzisiaj winkiem i paliliśmy sziszę:), ale żona nie paliła:). Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego wieczorku, co pewnie mam miejsce:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj ty leniu, choc ja nie lepsza.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo się u Ciebie dzieje...ale to dobrze, rzeczywiście człowiek wtedy jakoś bardziej wszystko ogarnia;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najważniejsze to dobra organizacja czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czyli, że domóweczka! Lubię takie imprezy, jednak sprzątanie, kiedy goście rozłażą Ci się po całym domu - to dopiero mordęga... :D Mam nadzieję, że wszystko się udało, a "zapoznawanie się" poszło po Twojej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak wszystko poszło tak jak miało być, czyli bardzo dobrze:).
      Poza tym nawet sprzątania nie miałam za dużo;), więc narzekać nie mogę:D

      Usuń