Eric - Emmanuel Schmitt "Kobieta w lustrze"

Eric - Emmanuel Schmitt jest jednym z moich ulubionych autorów i zawsze, kiedy widzę jakąś jego książkę na bibliotecznej półce biorę w ciemno;) Tak było w przypadku Kobiety w lustrze
Kobieta w lustrze jest historią trzech kobiet, które z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego. Jednakże w miarę czytania powyższej powieści zauważamy, że łączy je wręcz obsesyjna myśl o tym, iż muszą porzucić swoje dotychczasowe życie i odnaleźć w nim to, co jest dla nich ważne.

Anne - prosta dziewczyna z XVI w. zafascynowana jest przyrodą. Zachwycają ją proste rzeczy: promień słońca, który wpadł do pokoju; motyl, który przysiadł na drzewie za oknem itp. Anne może spędzać całe dnie w lesie, znajduje porozumienie ze zwierzętami... Młoda kobieta ucieka sprzed ołtarza, ponieważ nie potrafi podporządkować się stawianym wobec niej oczekiwaniom otoczenia. Anne jakiś czas później zamieszkuje w beginażu, który skupia kobiety żyjące samotnie oraz te przygotowujące się do wstąpienia do zakonu. Tam jej wyjątkowość zostaje zauważona i wzbudza różne emocje od podziwu i pewnego rodzaju fascynację po nienawiść ze strony swojej krewnej.

Hanna arystokratka, która pozornie nie ma powodu do narzekań. Posiada wspaniałego i bogatego męża, jest podziwiana i szanowana oraz ma wspaniały dom. Otoczenie oczekuje od niej, że niebawem urodzi dziecko, jednakże młodemu małżeństwu nie jest pisane posiadanie potomka. A przecież to określało wartość kobiety (i wciąż często posiadanie potomstwa jest czymś  wskazanym w przypadku zamężnej kobiety). Wokół tej postaci szybko skupia się wiele osób, które udzielają jej "dobrych" rad, o których skutkach będziecie musieli się przekonać sami...

Anny wzięta hollywoodzka aktorka uzależniona od substancji psychoaktywnych od dziecka funkcjonuje w świecie filmu. Kobieta odżywa dopiero na planie, mogąc uwolnić emocje i energię, którą w sobie nosi. Ta młoda zagubiona osoba obok narkotyków czy alkoholu zatraca się też w przygodnych stosunkach seksualnych z mężczyznami. Jesteśmy świadkami jej kryzysu, ale również powstania z upadku.

Kobietę w lustrze nie czytało mi się zbyt łatwo, ze względu na to, że historie tych bohaterek są opowiadane w rozdziałach naprzemiennie przez co trudno mi było się do nich przywiązać. Jednakże pod koniec zrozumiałam, że ten zabieg pozwala zauważyć jak sprawnie historie trzech kobiet zostały ze sobą połączone. Poza tym kiedy tylko przyzwyczaiłam się, do konstrukcji książki dałam się porwać tej powieści. Schmitt sprawił, że wyraźniej zobaczyłam, iż nie tylko ja jedna szukam własnej drogi, mam wątpliwości co do wciskania mnie w normy społeczne i szukam czegoś dzięki czemu bym się spełniała. Może nie będę odkrywcza jeżeli chodzi o tą książkę, ale uważam, że autor bardzo dobrze stworzył postacie kobiece i wykazał się znajomością psychiki kobiet. A to zadziwia, ze względu na to, że autor jest mężczyzną...tak sobie myślę, że mimo kobiecej tematyki, lektura Kobiety w lustrze mogłaby zrobić dobrze wielu mężczyznom - może odrobinę lepiej zrozumieliby kobiety;) Być może ja sama podsunę tą powieść komuś do przeczytania;)
Po tej lekturze już wiem na pewno, że E. - E. Schmitt został jednym z moich ulubionych autorów i będę po jego książki sięgać w ciemno.
A Wy czytaliście już może tą powieść? A może nie macie zamiaru jej przeczytać?

Komentarze

  1. Po Twojej recenzji mam ochotę na przeczytanie tej książki. W ogóle już od dłuższego czasu planuję zapoznać się z twórczością Erica - Emmanuela Schmitta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bardzo warto po niego sięgnąć. Ja jeszcze do niedawna znałam go tylko z pozycji "Oskar i pani Róża", ale jak czytałam pozytywne recenzje jego powieści to sięgnęłam po kolejne. No i się zakochałam w twórczości tego autora;)

      Usuń
  2. "Kobieta w lustrze" to moja ulubiona pozycja tego autora :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam 'Oskar i Pani Róża' tego autora i bardzo mi sie ta lektura podobała. Czas na to, zeby przeczytac cos innego tego autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zaczynałam spotkania ze Schmittem od tej książki:)

      Usuń
  4. Znam tego autora i lubię jego książki, jednak tej nie miałam jeszcze w rękach :) Czas to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Schmitt kiedyśtam mi się "przejadł" więc na razie nie mam ochoty na jego prozę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie co za dużo to niezdrowo, dlatego ja sobie go dawkuję;)

      Usuń
  6. Ja poluję właśnie na "Intrygantki" Schmitta, bo również mogę sięgać po jego powieści w ciemno i wiem, że prawdopodobnie się nie rozczaruję. Cieszyłam się, że "Kobieta w lustrze" jest taka obszerna, bo świetnie się ją czytało.

    OdpowiedzUsuń
  7. Te naprzemienne rozdziały mnie nie zachęcają...podejrzewam, że nie mogłabym się połapać w tej książce i ich bohaterkach, no chyba, że przeczytałabym ją w jeden dzień i miała wszystko na świeżo:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Również uwielbiam tego autora! I odnajduję cząstkę siebie w jednej z opisywanych w "Kobiecie w lustrze" dam... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie chyba ciężko się nie utożsamiać z którąś z nich;)

      Usuń

Prześlij komentarz