piątek, 21 grudnia 2012

Smaki dzieciństwa

Zanim pojadę na święta wyjadam resztki jedzenia z domu, co by nie stało kupę czasu i nie psuło się w tym czasie jak mnie nie będzie;p.
Kiedyś robiąc sobie kolację przypomniałam sobie o czymś co jadłam jako dziecko, kiedy zostawał ugotowany makaron do zupy i postanowiłam napisać o smakach, które pamiętam z dzieciństwa:

1. Makaron podsmażany na maśle z solą.
Kiedy w domu zostawało trochę makaronu, który był gotowany do zupy wrzucało się go po prostu na patelnie i dosalało...jego smak pamiętam do dziś, a jeżeli smażyło się go na swojskim maśle smakował szczególnie dobrze;p

2. Babcine gofry.
Nikt nie robi już takich gofrów jak moja ś. p. babcia. Ich smak jest nie do podrobienia - już nikt takich nie zrobi.

3. Truskawki ze śmietaną
To nieodłączny smak lata.
Smak świeżych truskawek ze śmietaną zawsze przypomina mi dzieciństwo i tak już zostanie.

4. Barszcz czerwony z uszkami.
Na to czekam cały rok, bo je się go u nas tylko na Wigilię...inne dania przy wigilijnym stole nie smakują mi tak jak to.

5. Mleko prosto od krowy
Do dziś pamiętam jak czekałam przy płocie na drugie podwórko (to bardziej gospodarcze;p) na moment kiedy babcia wyjdzie od krowy z wiadrem mleka i naleje mi ciepłego mleka z pianą do kubka:). W tym momencie to była najpyszniejsza rzecz na świecie;)

6. Ziemniaki z ogniska, z masłem i solą
Zawsze po wykopkach piekło się ziemniaki w ognisku. Teraz ogniska nie robimy, bo z imprezą po wykopkach przenosimy się do babci. Trochę szkoda.

7. Owoce sezonowe
Truskawki, śliwki, agrest, orzechy i inne owoce też kojarzą mi się z dzieciństwem. W końcu tyle ich rosło wokół, że mogłam sobie po prostu jeść świeżo zerwane:)

A Wy jakie macie smaki z dzieciństwa, które szczególnie wspominacie?

8 komentarzy:

  1. mleko prosto od krowy - cieplutkie z pianką ...- pamiętam :) teraz jednak takiego bym nie wypiła :)
    truskawki ze śmietaną ... mniam mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie wiem czy teraz dałabym radę wypić takie mleko, ale te truskawki ze śmietaną jem każdego lata;)

      Usuń
  2. Mi najbardziej kojarzą się owoce. Szczególnie maliny, które całe moje dzieciństwo rosły pod płotem i był to najlepszy szczep jaki można znaleźć. Dodatkowo porzeczki, czereśnie i gruszki. Z potraw w zasadzie nie pamiętam niczego, czego nie jadłabym do dzisiaj. Chociaż wiadomo, teraz już rzadziej, jak w końcu zabiorę się z wielkiego miasta do domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już pewnych rzeczy nie jem - a już na pewno nikt nie robi takich gofrów jak babcia.

      Usuń
  3. Podpisuję się w szczególności pod 3.,5. i 7. :)

    a od siebie dodam coś, co niektórym, szczególnie tym, którzy nie próbowali, może wydać się obrzydlistwem- czerninę :)Pamiętam, jak babcia na wsi robiła i dodawała własnej roboty makaron- pycha! Choć wydaje mi się, że gdybym nie poznała tego smaku jako dziecko, to nie miałabym szansy polubić w dorosłym życiu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też to się jadło, ale jakoś nigdy nie miałam odwagi spróbować. Zawsze mnie jakoś odrzucało.

      Usuń