przedświątecznie

Przygotowania do świąt idą pełną parą. 
Nasz dzień był przepełniony obowiązkami i nikt nie mógł narzekać na brak zajęć. Ja dopiero teraz mogłam odetchnąć od obowiązków, a kark daje mi się we znaki i woła o masaż...szkoda, że nie ma jakiegoś prywatnego masażysty w pobliżu;p. 
Jednak jeszcze sporo przed nami, bo dziś były tylko porządki i pieczenie ciast na święta. Jutro prawdopodobnie ostatni szlif, czyli jakieś lżejsze prace z racji tego, że niedziela; no i może wstępne przygotowania do Wigilii. 
Nie wiem jak Wy, ale ja mam poczucie, że duch świąt gdzieś zagubił się pomiędzy zakupami i sprzątaniem...w tym biegu, żeby na święta niczego nie brakowało...a moim zdaniem to nie o to tak na prawdę chodzi, bo to co jest tu na prawdę ważne do nie super czysty dom i dużo jedzenia na stole. 
Muszę przyznać, że mimo wykradzionych kilku chwil w ciągu dnia na czytanie nie dam rady napisać wielu notek z recenzjami czegokolwiek w przyszłym tygodniu...w końcu szykuje się 3 dni obchodów Świąt i tu nie będzie miejsca na czytanie czy oglądanie filmów...

Tymczasem zapraszam Was na mój FanPage:
Jak mnie polubicie, będziecie mogli być na bieżąco - o ile macie FB;p

Komentarze

  1. Już dawno Cię polubiłem!
    Radosnych Świąt!
    serdeczności w ilościmnóstwo

    OdpowiedzUsuń
  2. coś w tym jest x] choć wydaje mi się, że magia świąt jest zarezerwowana tylko dla dzieci x] im więcej obowiązków przybywa, tym mniej tej magii; co chyba nie musi oznaczać by nie było jej wcale x] w końcu inaczej nie lubilibyśmy tak tych świąt x]
    pozdrawiam i życzę sympatycznych świąt x]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe...w sumie rok temu jak wracałam do domu na święta i ktoś jadł w autobusie pomarańczę to jakoś tak przyjemniej mi się zrobiło:)

      Usuń
  3. Ach tam, ja już ze dwa dni nic nie robię i delektuję się zbliżającymi się Świętami :) Nie ma co sprzątać do upadłego! Dzisiaj robię barszczyk, jutro lepię pierogi i gotowe :) Bez spiny.

    Zdrowych, radosnych Świąt, Natalia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę - ze dwa dni przed świętami nie robi się nic innego tylko przygotowuje do świąt.

      Usuń
  4. A ja za to sobotę miałam w miarę spokojną, za to dzisiaj wszystko się zaczęło i jutro też będzie w cholerę roboty. Ja migam się stwierdzeniem, że mam od groma nauki, ale i tak muszę sie chociaż siostrzeńcem zajmować - to jakoś przeżyję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dużo się siostrzeńcem zajmuję, chociaż dzisiejszy dzień jest luźniejszy.

      Usuń

Prześlij komentarz