poniedziałek, 31 grudnia 2012

podsumowanie roku 2012

Przeżywamy taki czas, że wielu z nas robi podsumowania i plany na przyszłość. Jaki był dla mnie ten rok?


Na początku roku mieszkałam jeszcze w Brukseli, jednak później musiałam wrócić do Polski. Mam nadzieję, że uda mi się odwiedzić jeszcze miejsce  Daję sobie na to rok lub dwa;p Brakuje mi Brukseli - jej uliczek, parków, piwa i czekolady, dlatego chciałabym ją odwiedzać w miarę możliwości:) To miasto ma dla mnie swój klimat, a wspomnienia z mojego brukselskiego okresu są jednymi z najcenniejszych, więc nikogo nie powinno dziwić moje sentymentalne uwielbienie do powyższego miasta. 
W mijającym właśnie roku, sprawdzałam też czy Warszawa będzie moim dłuższym postojem w życiu. Okazało się jednak, że mimo mojej sympatii do miejsca i ludzi to jednak nie jest moje miejsce na ziemi. Jednak mimo to, że ani w Brukseli, ani później w Warszawie nie zagrzałam miejsca na dłużej do doświadczenia wyniesione z pobytu tam sprawiły, że stałam się pewniejszą siebie kobietą - która potrafi docenić to co ma.


Książki były w ostatnim roku najwierniejszymi towarzyszami podróży. Nie tylko tej mojej życiowej, ale również mojej międzymiastowej i międzynarodowej. Upychane w walizkę sprawiały, że łatwiej było mi poradzić sobie z trudnościami napotykanymi po drodze;). Książki stały się też inspiracją do działania oraz motywacją do wykreowania własnej rzeczywistości. Już chyba zawsze gdziekolwiek bym nie pojechałą będę zabierać książki, a reszta bagażu będzie dociśnięta na siłę;p. 
Naturalnie brałam udział w akcji 52 książki i w pewnym momencie obawiałam się, że nie dam rady, ale pod koniec roku jakoś nadrobiłam zaległości i stanęło na 53 przeczytanych książkach:D. Wynik nie jest taki zły, chociaż mógłby być lepszy;p
Książkowe odkrycie roku? Zdecydowanie Oskar Wilde i C. R. Zafon, :) Autorzy może i znani, ale dopiero ostatnio miałam okazję po nich sięgnąć. Poza tym na nowo odkrywam literaturę klasyczną i tu do Wilde'a dołączam siostry Bronte. 

Rok 2012 był też czasem, w którym na nowo odkryłam muzykę dla siebie. Nie tylko ponownie zakochałam się w piosenkach Bajora, ale odkryłam np. Jarka Wasika, Melę Koteluk, Konrada Materę i Mozart Rock Operę (a właściwie muzykę do niej):



Muzyka zaraz obok książek była moją towarzyszką w podróży. Często można mnie było spotkać ze słuchawkami na uszach podczas jazdy autobusem, metrem czy tramwajem, oraz na spacerach:). 
Jedną z ważnych rzeczy, która się wydarzyła to powrót do koordynacji Stalowych Czytaczy i biura wolontariatu. Wszystko to wzięłam na siebie z całym dobrodziejstwem inwentarza, co wiąże się też z tym:


Taak:) Akcja Nakrętka wymiata;p. Poza tym zostałam ambasadorką Szlachetnej Paczki, o czym Wam pisałam i z czego jestem bardzo dumna;)

A co najważniejsze, w tym roku (tak...jeszcze mogę tak pisać;p).spotkałam wspaniałych ludzi, którzy mnie inspirowali, zachęcali do działania i sprawili, że stałam się pewniejszą siebie kobietą mającą odwagę walczyć o swoje:). Dodatkowo jakimś cudem ostatnio zaczęli mnie otaczać mężczyźni, którzy zaczęli zachowywać się wobec mnie jakoś tak inaczej...a mianowicie traktują mnie jak kobietę. Może to jest banalne, ale do tej pory jakoś nie czułam się zbytnio kobieco i nawet nie uświadamiałam sobie tego do końca. Jednak kiedy moi znajomi płci przeciwnej zaczęli okazywać mi swego rodzaju troskę i zainteresowanie urosły mi skrzydła i mam nadzieję, że będzie to widać coraz bardziej. 
To był dobry rok i mam nadzieję, że ten nadchodzący będzie jeszcze lepszy od tego:)...oby:) Czego życzę zarówno sobie jak i Wam:)
A póki co bawcie się dobrze nadchodzącej nocy;)

12 komentarzy:

  1. Ciekawe podsumowanie. Tyle zawirowań, i przeprowadzek :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przynajmniej było ciekawie i mam co wspominać. Poza tym dostałam garść doświadczeń;) A to mi się przyda w przyszłym roku:)
      Szczęśliwego Nowego Roku Ci życzę:)

      Usuń
  2. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, oby był dla Ciebie jeszcze lepszy i owocniejszy :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Optymistyczne podsumowanie;) Oby nowy rok był dla Ciebie jeszcze lepszy!;)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja Zafona i Wilde'a znam już od jakiegoś czasu, jednak dopiero ostatnio zaczęłam doceniać ich literaturę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na nich przyczajałam się już od zeszłego roku, ale dopiero w tym roku miałam okazję po nich sięgnąć.

      Usuń
  5. Wspaniałego Nowego Roku życzę! Jeszcze ciekawszego, niż obecny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mela Koteluk - lubię :)

    Ładnie ujęłaś to podsumowanie - tak niestandardowo, jak u innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ją bardzo polubiłam

      cieszę się, że tak myślisz;)

      Usuń