Dziś nieco o Szlachetnej Paczce

Dzisiaj nie będzie o książkach...dzisiaj będzie o pomaganiu:)
Dwa lata temu wzięłam udział w akcji Szlachetna Paczka i kiedy w zeszłym tygodniu dostałam telefon ze Stowarzyszenia Wiosna, które koordynuje całą akcja zdziwiłam się, że dzwonią do mnie po takim czasie. Rozmawiałam z Panem, który zapytał się o wrażenia z akcji po czym spytał, o to czy chciałabym zostać ambasadorką Szlachetnej Paczki. Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie ta propozycja - wszakże z tą akcją miałam do czynienia tylko raz i od tego czasu wiele wody zdążyło upłynąć w rzece. Ale się zgodziłam:), a zrobiłam to dlatego, że mam niesamowite wspomnienia z tamtego czasu. 
Nigdy nie zapomnę spotkania z darczyńcą w magazynie - niesamowitą kobietą, która nie tylko nam zaufała, ale zrobiła nieziemską paczkę. Przyniosła wszystko co umieściliśmy w wywiadzie z rodziną (w tym nową pralkę i jeszcze załatwiła dzieciakom laptopa, który miał im pomóc w odrabianiu lekcji). W tym czasie w magazynie byliśmy wszyscy i po wyjściu darczyńcy przez długą chwilę staliśmy w grupie po prostu się uśmiechając. Urywając się z zajęć nastawiałam się na odbiór paczki i szybki powrót na zajęcia (tak -  poświęciłam studencką przerwę na obiad na Szlachetną Paczkę;p). Jednak jak tylko otrząsnęliśmy się z szoku spontanicznie przebraliśmy naszego lidera w strój św. Mikołaja i pojechaliśmy zrobić naszej (naszej? mojej;p) rodzinie niespodziankę - w nadziei na to, że zastaniemy ich w domu. Po drodze uknuliśmy cwany plan, że pralkę zostawimy na półpiętrze resztę rzeczy wtargaliśmy na czwarte piętro i spotkaliśmy się z niesamowicie radosnym powitaniem...a później były już tylko łzy...łzy radości i wzruszenia:). To jak dzieciaki popłakały się w momencie, w którym zobaczyły laptopa sprawiło, że i my popłakaliśmy się razem z nimi;p. A kiedy pierwsze emocje opadły nasz Mikołaj zapytał dzieci o to czy mama była grzeczna? Dzieci trochę zdziwione odpowiedziały, że tak, na co Mikołaj powiedział, że w takim razie jest prezent i dla mamy:). Kiedy ta kobieta zobaczyła, że w końcu będzie mogła normalnie zrobić pranie (przy 4 dzieci i dwójce dorosłych trochę tego jest) jeszcze bardziej się wzruszyła i uroniła więcej łez, co udzieliło się i nam. Wiedzieliśmy, że dobrze wybraliśmy rodzinę i warto było pomóc - tym bardziej, że starsze dzieciaki później pomogły nam przy akcji Nakrętka;p. Zresztą przy robieniu wywiadów to było widać, że ta rodzina na prawdę potrzebuje wsparcia i nikt nie przejawia postawy roszczeniowej. Z koleżanką, z którą robiłam wywiady w rodzinach zawsze dyskutowałyśmy i dzieliłyśmy się wrażeniami, a później jeszcze w grupie konsultowaliśmy to czy oby na pewno nasze wybory są trafne - dyskusje potrafiły być burzliwe;p

Wciąż pamiętam ile dała mi ta akcja, ile moich kompleksów zwalczyłam oraz z iloma słabościami (moimi oczywiście) musiałam się zmierzyć. Pamiętam też, że na każdym etapie ekipa wolontariuszy ze Szlachetnej wspierała się nawzajem i to było dla mnie bardzo cenne. 
Sama nie wiem dlaczego nie zgłosiłam się w tym roku do Szlachetnej Paczki...ale wiem, że i tak jest szansa, żebym mogła pomóc. 
Jakie mamy możliwości oprócz wolontariatu na rzecz Szlachetnej Paczki?

 Zrób paczkę – sam, z rodziną, ze znajomymi, z kim tylko chcesz – przekaż prezent dla rodziny w potrzebie. Masz szansę przygotować trafiony prezent i sprawić radość wybranej osobie lub rodzinie.
 Wyślij SMS o treści PACZKA na numer 75 465 (koszt: 5 PLN + VAT) – nawet nie wiesz jak wiele dobrego robisz!
 Wesprzyj SZLACHETNĄ PACZKĘ darowizną. Każda wpłata daje nam szansę na zorganizowanie pomocy dla kolejnej rodziny. By pomagać, potrzebujemy przynajmniej tylu wpłat, ile rodzin otrzyma pomoc w tym roku. Twoja decyzja, pozwoli nam działać. Jesteśmy idealistami, a dzięki Tobie, zmienimy ten świat na lepsze…
Wpłać darowiznę na rzecz SZLACHETNEJ PACZKI przelewem na konto
nr 22 1020 2892 0000 5802 0469 5146
tytuł przelewu: Darowizna – SZLACHETNA PACZKA
Stowarzyszenie WIOSNA ul. Starowiślna 21/3, 31 – 038 Kraków
lub przez naszą stronę internetową www.szlachetnapaczka.pl

Na koniec mogę Wam jedynie napisać, że jestem przekonana, że żadna złotówka przekazana na rzecz Stowarzyszenia Wiosna i Szlachetnej Paczki nie zostanie zmarnowana. A to dlatego, że pamiętam jak bardzo byliśmy zaangażowani w tą akcję dwa lata temu. Dlatego jeżeli tylko możesz pomóc nie zwlekaj:)

Komentarze

  1. Niesamowite uczucie... widzieć czyjąś radość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak na prawdę chyba nie do opisania;p
      to trzeba przeżyć.

      Usuń
    2. Nawet jeśli to drobne rzeczy. One chyba tak najbardziej cieszą. :)

      Usuń
    3. Oj tak - widzieć jak ktoś się cieszy dzięki Tobie...bezcenne.

      Usuń
    4. Mój Krzysiu to już chyba jest tak ucieszony, bo ja to normalnie nie mogę tej radości ukryć :D

      Usuń
    5. Ta Wasza radość udziela się czasem nawet i mi, bo przyjemnie czytać takie słowa;p

      Usuń
    6. :) Musiałabyś nas tak zobaczyć na żywo... :D

      Usuń
    7. oj, mogę sobie tylko wyobrazić jak miło popatrzeć na dwoje szczęśliwie zakochanych:)

      Usuń
  2. Takie akcje są dla mnie naprawdę świetną rzeczą i przede wszystkim idealną okazją, żeby pomóc tym, którzy naprawdę tego potrzebują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mamy podobne odczucia:)
      Ja jutro mam transport nakrętek do punktu skupu. Pieniądze pójdą na protezę dla nastolatki:). Dlatego też ten tydzień mam mega stresujący, ale dużo więcej pozytywnych rzeczy się stało:))

      Usuń
  3. Gratuluje ,wzruszające ,powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wiem:)
      I w razie czego nie dziękuję, żeby nie zapeszać;p

      Usuń
  4. To takie miłe jak ktoś sobie o nas przypomni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak - bardzo miłe:)...tym bardziej jak wywołuje pozytywne skojarzenia;p

      Usuń
  5. Dobra dziewczyna z ciebie i tyle

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze jest pomagać :) Znam tą akcję i staram się w jakiś sposób dorzucać parę grosików od siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jak tylko doładuje sobie konto w telefonie, to sama wyślę sms'a;p

      Usuń
  7. Od dwóch lat bierzemy udział wraz z mężem w tej akcji , wspieramy ją jak możemy i zawsze sprawia nam to radość. Od strony wolontariuszy wygląda to na pewno znacznie bardziej emocjonalnie bo są to " spotkania bliskiego stopnia " z potrzebującymi :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, ale później ma się niesamowicie dużo wspomnień:) A te "kłótnie" przy wybieraniu rodziny potrafią być bezcenne:D

      Usuń
  8. Nie jestem zwolenniczką "Szlachetnej paczki", w prawdzie raz razem z klasą brałam udział w tej akcji, jednak wystarczy przeczytać historię rodzin, które chcą zostać obdarowane, żeby dowiedzieć się, że jedynie nielicznym tak naprawdę pomoc jest potrzebna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie powiedziałabym. Ja robiłam wywiady z 8 rodzinami i wybraliśmy na prawdę bardzo potrzebujące rodziny. Wolontariusze zawsze starannie wybierają rodziny (przynajmniej ci, których ja znam). No, ale moim zdaniem czasem trzeba z takimi ludźmi po prostu porozmawiać i zobaczyć na własne oczy pewne rzeczy. To bardzo zmienia punkt widzenia.

      Usuń
  9. Może jeszcze możesz do nich dołączyć ;)
    Ja mam tylko doświadczenie z akcją z nakrętkami, ale nawet nie wiem czy temu chłopcu udało się wreszcie pomóc, czy nie. Ale fajnie było zaangażować wszystkich znajomych do zbierania nakrętek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziś poszedł właśnie transport nakrętek:).
      Cieszę się, bo widok pustego magazynu po ciężkiej pracy jest bezcenny. Wierzę, że uda nam się pomóc dziewczynie, na którą zbieramy kasę:)

      Usuń
    2. To świetnie.
      Czaję się przy jednej organizacji charytatywnej, ale nie wiem czy wreszcie tam zajrzę i o cokolwiek zapytam.

      Usuń
    3. ja pamiętam mój pierwszy kontakt z kimkolwiek z Centrum Wolontariatu - byłam wtedy bardzo nieśmiała i zahukana. A teraz po latach jestem koordynatorką...kto by pomyślał;p
      Warto, bo czasem przełamanie się w tej sprawie może wiele dać. Dla mnie doświadczenia z wolontariatu są bezcenne.

      Usuń
    4. Mnie pomaganie aż tak bardzo nie kręci, sama pomocy potrzebuję, a mogę liczyć tylko na siebie. Ale od czasu do czasu, warto.

      O, widzę po mojej prawicy Brunona Hołysta!

      Usuń
    5. heheh...naczelny kryminolog w kraju;p
      Ale wiesz wolontariat nie polega tylko na pomaganiu biednym, można np. być wolontariuszem w policji, albo w placówkach kulturowych. W sumie w każdym miejscu, które nie zarabia pieniędzy ze swojej działalności;)

      Usuń
    6. Ta :D
      Moja kariera w policji skończyła się, zanim w ogóle się zaczęła. ;(

      Usuń
    7. to tak jak moja w wojsku:)

      Usuń
    8. O, no widzisz, to mnie rozumiesz.

      Usuń
    9. o tym w notce, którą dopiero co opublikowałam;p

      Usuń
  10. Wysyłam SMSa :)

    Wpadłam ponownie, żeby Ci powiedzieć, że bardzo podoba mi się Twój odmieniony blog! Nabrał kolorów i jest tutaj teraz dużo radośniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      I za tego sms-a i za komplement jeżeli chodzi o bloga:)
      Nawet nie wiesz jakie to dla mnie ważne:))

      Usuń

Prześlij komentarz