środa, 3 października 2012

Towarzystwo na długie wieczory cz I

Czas jesienno - zimowy sprzyja czytaniu. Wielu z nas szczególnie chętnie oddaje się tej właśnie czynności w długie wieczory. . Dla mnie jesienne lektury muszą pasować do aury tej pory roku. Ja mam na swojej liście kilka, które idealnie wpasowują się w chmurną aurę podbijającą charakter książki.  Oto one:

1. Jožo Nižnánsky Pani na Czachticach

Ta powieść opowiada o Elżbiecie Batorównie, która pochodziła z obciążonej genetycznym obłędem rodziny. Wśród jej krewnych, jak również przodków byli schizofrenicy, zboczeńcy i sadyści. Już będąc małą dziewczynką Elżbieta lubiła się przyglądać egzekucjom, a kiedy dorosła jej sadyzm budził grozę. Największy koszmar zaczyna się jednak w momencie, kiedy Batorówna uwierzyła, że  wieczną młodość zapewnia codzienna kąpiel w krwi wytoczonej z dziewic. 


Tą książkę przeczytałam pod koniec zeszłego roku będąc jeszcze w Belgii. Muszę przyznać, że sama akcja jest jakby to ująć...martwa, jednakże fabuła przyprawia o dreszcze. Powieść napisana jest lekkim językiem i mimo tego, że straszy swoją objętością (624 str), to czyta się ją dość szybko. Może nie jest to skomplikowana i ambitna powieść, ale to nie ujmuje jej wartości, ponieważ obok zapoznania się z historyczną postacią jesteśmy świadkami walki o wolność i miłość. 

2. Emily Jane Brontë Wichrowe Wzgórza

To jedna z moich ulubionych powieści. 
Wichrowe Wzgórza to historia pełna miłości, nienawiści, naiwności i chęci zemsty. Przeraża, ale też i potrafi wzruszyć. Mroczna, brutalna i dająca do myślenia fabuła osadzona w wiktoriańskiej Anglii (poprawcie mnie jak się mylę), to jest to co do mnie przemawia jak najbardziej. Książka trudna i dająca do myślenia, ale ja osobiście delektowałam się każdą czytaną stroną. 
Wichrowe wzgórza są tą powieścią, którą zabrałabym na bezludną wyspę, bo mam wrażenie, że ta książka nie znudzi mi się nigdy i mogłabym do niej wracać i wracać...
Kiedyś ta historia była uważana za ekscentryczną i brutalną. Do dziś wiele straciła na ekscentryczności, jednakże nadal może uchodzić za brutalną. Jednak nie dziwię się, że zarówno wcześniej jak i dziś potrafi wzbudzać emocje. 

Znacie którąś z tych powieści? 
c. d. n. 

8 komentarzy:

  1. "Wichrowe..."próbowałam przeczytać dwa razy, ale poległam... Daje sobie jeszcze jedną szansę :) spróbuje tej jesieni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, "Wichrowe..." są trudne, ale nie mogłabym się obyć bez tej książki;)

      Usuń
  2. Oj tak, jesienią zawsze najchętniej sięgam po książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też. W weekend zapewne kolejna część polecanych przeze mnie książek na jesień i zimę;p

      Usuń
  3. Wichrowe wzgórza znam tylko z filmu :)
    A jesienna pora owszem, nastraja, ale ja muszę ją wykorzystać na czytanie lektur z oświecenia oraz całej reszty akademickich :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nienawidziłam czytać lektur obowiązkowych - nawet na studiach:/

      Usuń
  4. Pierwszej książki nie czytałam, ale przyznam, że "Wichrowe wzgórza" to pozycja genialna. Zresztą lubię twórczość wszystkich sióstr Bronte. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od jakiegoś czasu zamierzam ją nadrobić i mam nadzieję, że to się uda - chociaż przy moich zaległościach w literaturze różnie może być.

      Usuń