środa, 10 października 2012

Maluszek

Jak się okazuje bycie ciocią to nie łatwe zadanie - a szczególnie jak się ma niespełna jedenastomiesięcznego i to bardzo ruchliwego siostrzeńca.

Otóż od kiedy moja sis zaczęła rok akademicki od czasu do czasu się nim zajmuję przez kilka godzin. Dzisiaj dwóch delikwentów (czyt. mama z synkiem) wpadło do mnie wczesnym rankiem i tak oto mam pod opieką małego, który akurat postanowił właśnie uciąć sobie zasłużoną drzemkę;). W końcu wizyta u ciotki, gdzie jest pełno nowych i ciekawych rzeczy jest bardzo zajmująca, a tym bardziej męcząca. Zatem południowa drzemka jest teraz wybawieniem i dla małego, a tym bardziej dla jego ciotki - tym bardziej, że to już mniej więcej pora jego spania. Mały usnął mi na rękach (niestety nie mam warunków do normalnego usypiania go), przy dźwiękach muzyki z radia, po czym wylądował w swojej spacerówce i bezpiecznie śpi przypięty pasami;p

Mieszkanie wygląda w tym momencie jak pobojowisko, albo raczej gigantyczny plac zabaw dla malucha, ponieważ wszędzie mam zabawki chłopca i jakoś nie uśmiecha mi się ich zbierać, bo i tak zaraz trzeba będzie je wyciągać;p.

No, ale na szczęście siostra przychodzi coś po 12stej, więc mało czasu już nam razem zostało;p. A następny survival dla ciotki i siostrzeńca przewidziany jest na piątek, a jak nie to być może na przyszły tydzień - ta kwestia zostaje otwarta;p

A TA piosenka mi się przypomniała, bo usypiałam ponieważ zdarzało mi się usypiać mojego nieco starszego podopiecznego właśnie przy niej.

A Wy miałyście okazje zajmować się takimi małymi szkrabami?
Jakie są Wasze doświadczenia??

15 komentarzy:

  1. Ja zupełnie nie mam podejścia do dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w sumie też, ale jakimś dziwnym trafem dzieciaki mnie lubią.

      Usuń
  2. Ja nie, ale mam skrajnie rozpieszczonego psa, który codziennie ostro daje popalić - cały czas domaga się uwagi, przynosi zabawki (a ma ich cały kosz), piszczy, itd. itd. tak że mnożąc to przez trzy mniej więcej potrafię sobie wyobrazić jak to jest z takim małym dzieckiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapewne - podobno są badania, które dowodzą, że pies ma mentalność dwulatka, więc coś w tym jest. Ale sprawdzę doświadczalnie za jakiś rok;p

      Usuń
  3. Fajna z Ciebie ciocia :) Mój maluch ma 7 miesięcy, więc troszkę wiem jak to jest ze szkrabami zaciekawionymi wszystkim co je otacza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak mogę, jak tylko mam możliwość, żeby chwilę im pomóc;). W końcu bycie ciocią zobowiązuje;)). A takie szkraby są fajne, tylko, że potrafią dać w kość;)

      Usuń
  4. Ja uwielbiam dzieci i nie raz zostawałam niańką :) Nawet wyjechałam za granicę, spędzając cudowne wakacje w Danii jako opiekunka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak spędziłam wspaniałe 3 miesiące w Brukseli:)

      Usuń
    2. No to jesteśmy w domu :) Przybij piątkę!

      Usuń
  5. Ja również jestem ciocią, z tym, że moja siotrzenica ma juz 14 lat, ale doskonale pamietam, gdy była młodsza i sprzątanie w domu po niej to była udręka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, spodziewam się, że jeszcze wiele przede mną...

      Usuń
  6. ale masz fajnie, zazdroszczę Ci chciałabym być ciocią i mieć pod opieką takiego małego brzdaca :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się cieszę, że mogę się nim trochę pozajmować, tym bardziej, że jego uśmiech mnie powala, a to jak się przytula i daje buzi wystarczy za wszystkie dziękuję:)))

      Usuń