sobota, 13 października 2012

jesiennie

Z racji tego, że dzisiaj jest sobotnie popołudnie zaplanowałam sobie nieco lżejszą notkę. Z racji tego, że zaczęła się jesień, to z upodobaniem powracam do moich małych zwyczajów, które z każdą jesienią niezmiennie do mnie powracają. Jednym z nich jest zwiększona dawka pitej przeze mnie kawy i...czekolady;); a miłym dodatkiem są kubki i filiżanki, w których są podane.
Dzisiaj zaczęłam eksperymentować z tym co mam w domu i coś czuję, że poniższa zostanie moją ulubioną.
Jakoś dobrze mi się kojarzy.
Pamiętam, że bardzo często piłam w niej kawę z ekspresu jak przygotowywałam się do matury. Później niestety ekspres padł;p...w sumie nie wiem co się z nim stało, ale może gdzieś jeszcze jest i może uda się go jeszcze uratować...







Dziś próbowałam też tego jak sprawdzają się u mnie filiżanki:

Jednak na jesienny wieczór z książką zdecydowanie wygrywa wariant pierwszy, a to dlatego, że jakoś tak bardziej poręczny jest;p. A ładniejsze filiżanki mogę sobie z powodzeniem zostawić na wizytę jakichś gości;p. 
Tak poza tym nie wiedziałam, że w moim małym mieście tak trudno jest dostać w sklepie czekoladę do picia. Dostanie jakiejś dobrej jest tak na prawdę niemożliwe:/
A Wy macie może jakieś jesienne nawyki?

20 komentarzy:

  1. Też mam słabość do kawy i czekolady, ale to jest nawyk całoroczny ;) Lubię sobie usiąść na kanapie pod kocykiem z dobrą książką i kubkiem kawy, który jesienią jest przyjemnym i koniecznym dopełnieniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie kawę też piję cały rok - inaczej jest z czekoladą, którą najchętniej piję jesienią;)
      A poza tym wydaje mi się, że wielu książkożerców dopełnia swój dzień dobrą kawą lub herbatą i książką;)

      Usuń
    2. Racja, a w ogóle jesienią jest zupełnie inna atmosfera, długie wieczory sprzyjają czytaniu :)

      Usuń
    3. oj tak i to bardzo:)
      A ja mam w przyszłym tygodniu spotkanie książkowe ze znajomymi, a później idziemy na spotkanie o którym pisałam w poprzedniej notce;)

      Usuń
  2. Też lubię ładne i ciekawe kubki :) Twój jest uroczy! I pojemny :D
    Jesienią piję na przemian kawę i herbatę owocową, ale ostatnio nabrałam ochoty na czekoladę, a Ty to jeszcze wzmogłaś ;) Chyba najłatwiej dostać ją w supermarketach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie muszę przejść się do tych większych supermarketów w mieście, bo obeszłam wszystko w okolicy i znalazłam jedną czekoladę, która smakuje całkiem podobnie jak kakao... Muszę znaleźć lepszą...może się uda;p
      A czekolada sprawia, że hormony szczęścia we krwi się zwiększają, więc nie mam zamiaru sobie jej odmawiać - szczególnie w gorsze dni...

      Usuń
    2. Ja dawkuję póki co czekoladę w kostkach ;))
      D. znalazł ostatnio przepis na białą czekoladę i obiecał mi, że wkrótce zrobi, więc cierpliwie czekam ^^

      Usuń
    3. a ja przerzuciłam się na ciepłą i jeszcze długo będzie mi towarzyszyć;p
      Poza tym dobrze masz z tym D.

      Usuń
    4. Na jesień i zimę idealna :))
      Jeśli chodzi o kwestie kuchenne, to nie mogę narzekać :D

      Usuń
    5. oj tak, zatem przygotowane na obie pory roku jesteśmy idealnie:)

      Usuń
  3. Filiżanki, o Ty burżuju :P Ja tam piję jak plebs - w największym kubasie, a i tak wiecznie "niedopita" chodzę :D

    Moje jesienne nawyki, to wzmożone balsamowanie ciała, weekendowe wieczory filmowe (co najmniej 2-3 filmy w jednym rzucie), ciepły szlafrok, a kulinarnie - ciasta, prosto z blachy, jeszcze ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem trza sobie jakoś humor polepszyć;p, a co do ciast to też lubię jeszcze ciepłe - zwłaszcza jeżeli zrobiła któryś mama;p

      Usuń
    2. Natalia, wpadam tylko na chwilę zaprosić Cię do kolejnego TAGu :)

      Usuń
    3. hmm...już do Ciebie lecę zobaczyć o co chodzi;)

      Usuń
  4. dobra czekolada jest w biedronce....


    a filiżanki mam w serwisach rodowej porcelany. Nie chce mi się z kredensów wyciągać, chyba że chcę elegancką kobietą poczuć się.


    Kiedyś Tata mi kupił taką 0,5 litra jak mamy serwis zimowo-świąteczny. Jest wielka i filiżankowata....
    Ale kubek z Ikerem wygrywa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tej koło mnie nie znalazłam, chyba, że ją jakoś przeoczyłam;p
      A u mnie ostatnio rządzi to coś filiżankopodobne w kropki;p

      Usuń
  5. Ja sobie kupiłam taki wieelki kubasek, ale nie mogłam wziąć rozwodu z moją ulubioną, wielką szklanką i tak zostało. Ale z jesienią kojarzą mi się książki, książki i i herbata ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesienne nawyki - duży kubek herbaty, ciepły kocyk i dobrz książka lub film ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widzę wszystkie mamy podobne upodobania:)

      Usuń