wtorek, 21 sierpnia 2012

Wypadowo

Zauważyłam, że ostatnio stałam się jakaś monotematyczna. Jednakże do domu zniosłam już kilka książek z zakresu kryminologii i kryminalistyki z zamiarem opracowania notek dotyczących czegoś z zakresu mojego wykształcenia. Jednakże zanim pojawią się kolejne notki o książkach, kosmetykach, albo kryminologii pomyślałam, że warto zrobić lżejszy przerywnik. Dzisiaj jakoś tak się stało, że koleżanki wyciągnęły mnie na miasto. Ja jakoś niespecjalnie oponowałam, chociaż z lekkim oporem oderwałam się od lektury powieści pt. Do następnych mistrzostw. Ale jako, że jestem zwolenniczką teorii, że uzależnienie od czegokolwiek (nawet jeżeli są to książki) to zło;p, zawsze kiedy zauważam u siebie, że przesadzam z czytaniem wychodzę do ludzi (nawet jeżeli robię to czasem na siłę). 
Jednakże na szczęście dziś specjalnego przymusu nie było i na pierwszy rzut poszło spotkanie z Magdą.
 Jakoś dziwnym trafem zawsze kończymy w cukierni w jednej z galerii, w której Magda zwykle bierze gofry a ja colę, albo kawę. Jakoś mam wrażenie, że uzależniam się od kofeiny:/...to też niedobrze i muszę chyba coś z tym zrobić...
Nasze spotkania to okazja do rozmowy o książkach, kosmetykach i różnych pierdołach, a że obie jesteśmy paniami kryminolog łączy nas jeszcze zamiłowanie właśnie do przedmiotu naszych studiów;). 







Później jakoś tak spontanicznie wyszło spotkanie z Marzeną na pizzy, która rozmiarem przerosła nasze oczekiwania, więc może ktoś ma ochotę??;)
Wybrałyśmy się do Biesiadowa. Lubię tamtejszy klimat, a i jakoś dziś po drodze miałam, więc zasiadłyśmy z Marzeną tym razem na zewnątrz i musiałyśmy nadrobić zaległości w omawianiu bieżących wydarzeń. Wszakże nie widziałyśmy się już kilka dni;)
Moje wyjściowe popołudnie skończyło się już po zapadnięciu zmroku i dopiero kilka chwil temu wróciłam do domu. Nie wiem czy starczy mi siły na to, żeby cokolwiek jeszcze czytać (bo biorąc pod uwagę to, że miałam ciężką noc, to branie się za czytanie o tej porze graniczy niemalże z cudem). 
Miałam wstawić do notki zdjęcie moje i Magdy, ale jednak chyba nie mam jeszcze w sobie tyle odwagi, żeby ujawniać oblicze moje i moich znajomych, jednakże mam nadzieję, że nadejdzie taki czas...

6 komentarzy:

  1. To sympatycznie spędziłaś dzień. Ja siedziałam w domu i oddawałam się mojemu uzależnieniu - czyli czytałam ;) W taki upał to nigdzie nie chciało mi się ruszać. A notki o kryminologii jestem bardzo ciekawa. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swojemu uzależnieniu będę się oddawać jutro i może zacznę pisać notkę dot. kryminologii...ciekawa jestem jak mi to wyjdzie.

      Usuń
  2. O, jestem bardzo ciekawa tej notki z kryminologii. Twoje studia muszą być szalenie interesujące! Czekam ze zniecierpliwieniem na post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamierzam napisać ich kilka, bo sporo rzeczy mnie interesuje z tego zakresu;)

      Usuń
  3. A teraz nie na temat - jeśli masz ochotę na zabawę w TAG, to Cię taguję - chcę poznać Twoje 7 sekretów, sasasa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm...będzie trudno napisać o aż 7 sekretach, ale jest szansa, że dam radę;)

      Usuń