czwartek, 30 sierpnia 2012

podbudował mnie ten dzień:)

Często słyszałam od ludzi (głównie ze starszego od mojego pokolenia), że w naszym mieście nic się nie dzieje i mogliby coś wymyślić i np. organizować więcej wydarzeń kulturowych w mieście. Pamiętam, że zwykle irytowałam się, bo sama chciałam coś zmienić tylko nie wiedziałam co i jak. Do czasu...
Kiedy bardziej zaangażowałam się w działania wolontarystyczne i doszło do tego, że jakiś czas koordynowałam biurem wolontariatu udało mi się nawiązać kontakt z wieloma ludźmi, którzy (jak się okazuje) są przychylni nowym formom działalności społecznej. Doświadczenie bycia koordynatorką sprawiło, że nie tylko zyskałam znajomości, ale również nabyłam wiele nowych umiejętności i zaczęłam działać kreatywnie. Stalowi Czytacze, o których już pisałam wcześniej są wynikiem tego, że nauczyłam się wykorzystywać to czego się nauczyłam i co nabyłam w trakcie działalności w Centrum Wolontariatu. Przez ostatni rok było z nami różnie - grupa przechodziła chwile przebłysków w działalności, ale również nie obyło się bez kryzysów. Jednakże jakiś czas temu zaczęłam działać w tym kierunki, żeby reaktywować grupę i...na to wychodzi, że będzie dobrze. Na wrzesień mamy już zaplanowane spotkanie dyskusyjne (dzisiaj byłyśmy w bibliotece miejskiej rozmawiać z Panią dyrektor czy będziemy mogli zorganizować je, w czytelni którejś z filii i jak się okazało zarówno Pani dyrektor jak i Pani kierownik filii, w której odbędzie się spotkanie są nam bardzo przychylne. Od razu zgodziły się na termin i godzinę spotkania. To nas niesamowicie podbudowało:)). Mam nadzieję, że przyjdą nowe osoby na spotkanie, które zdołamy utrzymać przy sobie:). W każdym bądź razie po dzisiejszym dniu jestem bardzo podbudowana:). Poza tym planujemy warsztaty dziennikarskie na październik. Szczerze mówiąc dużo moglibyśmy zrobić od ręki i przeprowadzić je już w przyszłym miesiącu, ale chcemy powalczyć o to, żeby kogoś nowego na nie ściągnąć, więc daliśmy sobie czas na organizację tego wydarzenia. W każdym bądź razie MDK i biblioteki mamy już za sobą:). Teraz jeszcze trzeba będzie dopilnować formalności, nie stracić motywacji i w odpowiednim momencie przejść się z ulotkami i do mediów.
Dzisiaj widzę, że jeżeli chce coś się zmienić to da się to zrobić nawet jeżeli zmienia się niewielki kawałek swojej rzeczywistości. Myślę, że jakby było więcej takich osób jak ci ludzie z wolontariatu czy ode mnie ze Stalowych Czytaczy nasza rzeczywistość wyglądałaby inaczej. W końcu samo nic się nie zmieni, Musimy tylko chcieć i wyjść do ludzi, a później konsekwentnie iść do przodu.
Wybaczcie, że tak chaotycznie i nieskładnie, ale jakoś tak zakręcony dzień mam...w każdym bądź razie 3majcie za nas kciuki:).
Na koniec mam pytanie...chcecie recenzje Teleny'ego Oscara Wilde'a? Dzisiaj jakimś cudem go skończyłam czytać.

2 komentarze:

  1. Pozytywny post! Lubię najbardziej właśnie takie, bo dają nadzieję, że nie wszyscy ludzie są ignorantami i jest w nas jeszcze odrobina inicjatywy! Gdybym tylko miała do Was bliżej, na pewno bym się dołączyła. A póki co, jedyne co czytam, to literatura z zakresu mojej magisterki, którą staram się skończyć :) Także trzymam kciuki za Was i tym samym proszę o wsparcie dla siebie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby teraz nie było "Stalowych Czytaczy" - pusto byłoby bez nich;))
      Zatem 3mam kciuki za Twoją magisterkę:)

      Usuń