wtorek, 10 stycznia 2012

Bruksela powoli odchodzi do wspomnień...

Moja przygoda z Brukselą kończy się wraz z końcem miesiąca. Koniec jest tak nieoczekiwany jak i początek, ale ciężko winić za to kogokolwiek. Ostatnie tygodnie były dla mnie niesamowitym czasem, bo miałam okazję poznać to miasto z zupełnie innej strony. Bywałam w miejscach, o których nie wspomina się w telewizji i nie zwiedza się na wycieczkach:). Poza tym poznałam niesamowitych ludzi, którzy ułatwili i uprzyjemnili mi pobyt tutaj i których będę pamiętała jeszcze długo. To był bardzo niezwykły czas poczynając od początku mojego pobytu w tym mieście i nauki poruszania się komunikacją miejską, poprzez pracę do wyjść kulturowych (np. na "Między nami dobrze jest" i "Bitwa Warszawska 1920") i zwiedzanie miasta. Nigdy nie zapomnę tego jakie wrażenie wywarł na mnie Grand Plac i Łuk Tryumfalny, i jak bardzo spodobał mi się spektakl dźwięku i światła na Grand Placu. Długo będę pamiętać przemiłą panią ekspedientkę z piekarni do której chodziłam po chleb i sąsiadkę z małym upierdliwym psem. Wraz z miesiącem kończy się dla mnie niesamowity okres, a Bruksela już zawsze będzie miała dla mnie wiele "moich" miejsc. Zapowiada się więc bardzo intensywny czas i mam nadzieję, że dobrze go wykorzystam. Będę tęsknić za tym miejscem i mam nadzieję, że tu wrócę - czego sobie życzę.
Czego będzie mi brakować z Brukseli??
Ludzi, miejsc i słodyczy oraz kawy. 
Co we mnie zmienił pobyt tutaj?
Stałam się pewniejsza siebie i nauczyłam się podejmować trudne oraz odważne decyzje. 

Mam nadzieję, że pobyt tu ułatwi mi wiele rzeczy w życiu w przyszłości, a na chwilę obecną muszę przyznać, że już żal mi stąd odjeżdżać...

Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka
nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś,
jak potrafimy być nimi jutro?

Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie,
jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia.
Wyjdź mu naprzeciw.
— Phil Bosmans

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz