poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Recenzja porównawcza maseczek do włosów z firmy Avon i L' Biotica

Dzisiaj post, który prawdopodobnie będzie dla mnie strzałem w kolano (co niektórzy wiedzą dlaczego). Otóż jakiś czas temu pisałam o masce do włosów z Avon:


Seria Planet Spa. Minerały z Morza Martwego. Jako, że lubię tą linię; to na nieszczęście dla nich i dla siebie trafiłam na bubel. Zużyłam już gdzieś połowę maseczki i używałam jej dość często, zatem miała czas się wykazać. Jednakże bezczelna ta maska jest, bo moje włosy jej nie polubiły, a ja tym bardziej. Ale do rzeczy. Za co ją tak znienawidziłam, że więcej jej nie kupię??
- cena po promocji jakieś 16,9 (ewentualnie złotówkę mniej),
- zapach - a właściwie smród (to można wybaczyć pod warunkiem, że działa jakoś na włosy),
- brak oddziaływania na włosy - nie odżywia i nie regeneruje, a moje włosy wypadają przecież niemiłosiernie,
- tylko 150ml produktu,
- po użyciu miałam poczucie szorstkich włosów,
- miałam wrażenie, że maska mi obciąża włosy:/.
Nie zauważyłam, żeby ta maseczka cokolwiek mi robiła z włosami. Nawet nie ułatwiała mi rozczesywania. Jej jedynym plusem jest wydajność, ale co mi po wydajności jak efektów brak? Zatem nigdy więcej nie pokuszę się o jej zakup. Pewnie jakoś ją zużyję, ale tylko wymieszaną z odżywką. Muszę jeszcze wspomnieć, że używałam jej zarówno na krócej, jak i na dłużej. Próbowałam też trzymać włosy z nałożonym produktem dłużej niż się zaleca i nic...żadnego efektu.
Podczas mojego ostatniego mycia włosów skończyła mi się zatem cierpliwość do tego produktu i dzisiaj kupiłam sobie kolejne opakowanie maski do włosów z Biovax'u:


Po lewej już skończone opakowanie, a po prawej nowy produkt do włosów razem z termocapem i próbką serum do włosów. Jeżeli chodzi o koszt to ja zapłaciłam za nią tym razem 16,9 (podobno ceny wahają się od 12,9 - 19,9, w zależności jak się trafi). Plusy to:
+ dobra cena za 250 ml produktu,
+ wydajność,
+już po pierwszym użyciu włosy łatwo rozczesać, 
+ już po pierwszym użyciu ma się poczucie odżywionych włosów,
+ nie obciąża włosów,
+ dość szybko zauważa się, że włosy zaczynają odrastać:),
+zapach tej konkretnej maseczki może nie jest jakiś szczególny, ale i tak przyjemniejszy od zapachu produktu o którym pisałam najpierw.
  • ja ją kupuję w aptece
Zatem póki co będę się 3mać firmy L'biotica i jej masek do włosów. Muszę też wspomnieć, że maska do włosów z firmy Avon jest naszpikowana chemią, zaś ta druga jest z naturalnych składników:). Zatem pozostawię resztę bez komentarza.

10 komentarzy:

  1. Ja nie używam kosmetyków, ani jednej z tych marek. Jedyne co mam z Avonu to mgiełki do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z Avonem mam do czynienia od kilku lat, chociaż lubię tylko kilka kosmetyków, a z L'biotica używam tej maseczki bo się sprawdza genialnie na moje włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Każda firma ma jakiś felerny kosmetyk. Tyle, że prawda jest taka, że jednemu coś posłuży, a drugiemu już nie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie, nie wiem jak na innych, ale na mnie ta maska z Avonu nie działa. A tą drugą chwalę nie tylko ja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Parę miesięcy temu kupiłam żel do mycia twarzy Estee Lauder, okazał się średni... a ostatnio kupiłam z sorayi za 17 złotych i jest o niebo lepszy niż ten za 130 złotych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzeba jakoś trafić w kosmetyk. W każdym bądź razie ja trafiłam na L'biotice dzięki jej dobrym opiniom i na szczęście się nie zawiodłam:)). Poza tym masz rację, że te tańsze kosmetyki potrafią być o niebo lepsze od tych drogich

    OdpowiedzUsuń
  7. NATALIA: Często tak bywa. Za często. No, ale jak się nie spróbuje to się nie będzie wiedziało.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie. Ja już od ok. 2 lat tak na prawdę próbuję różnych firm (z tej niższej i średniej półki) i znalazłam chyba ze trzy czy cztery takie, które weszły do mojej kosmetyczki na stałe

    OdpowiedzUsuń
  9. zostałaś otagowana;)
    http://moja-kosmetyczka.blogspot.com/2011/08/kolejny-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo przydatna recenzja, tak jak większość zresztą (w równym stopniu uwaga ta dotyczy książek). Wpadłam tu m.in. po to, by zaprosić Panią do udziału w konkursie recenzenckim. Szczegóły tutaj: http://www.vitalab.pl/blog/2011/08/uwaga-konkurs.html, do wygrania naprawdę ciekawe nagrody. Pozdrawiam, jeszcze raz zapraszam i gratuluję recenzji :-)

    OdpowiedzUsuń