Ciastko z dziurką i bulwersująca zmiana tradycji

W ubiegły weekend byłam u rodziców na wsi. Pojechałam rano w niedziele i wróciłam wczoraj wieczorem. Dwa dni ubiegły mi na spotkaniach z rodziną. Oczywiście zabrałam ze sobą również książkę;), ale ja nie o tym.
W niedziele w parafii mojej rodziny ze wsi był odpust. Nie byłabym sobą, gdybym nie kupiła sobie ciastek z dziurką - nieodmiennie kojarzą mi się z dzieciństwem, a nie jadłam ich już dawno, więc skusiłam się i zjedliśmy je później do kawy:D.
Wczoraj było święto, które potocznie nazywane jest dożynkami. Na wsi wciąż spotyka się kopki i drużyny dożynkowe. Parafia mojej rodziny obejmuje 4 wsie i każdego roku jedziemy przynajmniej zobaczyć kopki. Zawsze jest dyskusja, która jest najładniejsza oraz rozmawiamy też o tym jak w tym roku była zorganizowana impreza. Wczoraj po raz pierwszy nie było gospodarzy, ale weszła od tego roku tradycja, że impreza dla drużyn dożynkowych co roku będzie organizowana w innej wsi. Nie wszystkim to się podoba, ale wielu ludzi ma nadzieję, że zmieni się to w przyszłym roku. Poza tym nie podobało nam się to, że w tym roku ksiądz, który wyszedł przed Mszą po drużyny nie przywitał ich tak jak to było co roku. Większość ludzi było tym zniesmaczonych, bo zawsze tak było, że ksiądz kilka słów powiedział. Nie wiem jak było później, bo pojechaliśmy do domu. Na Mszy byliśmy wcześniej, bo nie chcieliśmy później długo stać w zatłoczonym kościele.
A od jutra wracam do rzeczywistości robotniczej. I odechciewa mi się na samą myśl, że mam gadać przez 8 godzin z ludźmi:/

Komentarze

  1. Uwielbiam ciastka z dziurką. Powiedz, że z jedno mi kupiłaś? ;>

    A do roboty to już dziś maszerują... niektorzy :P

    OdpowiedzUsuń
  2. właściwie to już wszystkie zjedliśmy:((, niestety nie udało mi się żadnego uratować. A ja zamiast do roboty idę dzisiaj gdzie indziej. Dołączę do tych nieszczęśników jutro;p

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja w sumie nie wyobrażam sobie roboty,w której nie gadam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że niektóre rzeczy się zmieniają. Jednak tradycja, to tradycja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tanya:
    ja w sumie też, ale co za dużo to nie zdrowo;p

    FM:
    Też tak myślę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej, ja czuję się zażenowana samą sobą. Nigdy nie brałam udziału w czymś takim (w ogóle na wsi to ja byłam raptem 2 razy w życiu, nie mam na wsi żadnej rodziny). Nawet nie bardzo wiedziałam o czym dokładnie piszesz i jest mi strasznie wstyd z tego powodu. :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Cosiowa:
    Ja wychowałam się na wsi i wiele tradycji znam z doświadczenia, jednakże nie jestem w stanie powiedzieć jak wygląda święto 15 sierpnia w mieście, bo nigdy nie uczestniczyłam w czymś takim. Nie wszystkie zwyczaje są nam znane, ale to nie umniejsza naszej wartości:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz